środa, 21 listopada 2012

Beginnings are difficult.

Cześć lub witam będzie bardziej oficjalnie. Choć oficjalność nie jest w moim stylu. Ok.. mniejsza z tym.

Znacie to uczucie kiedy uczyliście się do sprawdzianu cały tydzień i wiecie, że wszystko potraficie no i po prostu nie ma bata żebyście mieli dostać jedynkę... a później ten moment kiedy nauczyciel rozdaje testy, a wam wszystko wyleciało z głowy i macie pustkę w głowie? Ja właśnie teraz przechodzę przez taki właśnie moment. Gdyż, ponieważ, azaliż, bo przed sekundą miałam milion pomysłów jak tu ładnie i fajnie wypaść... i gdy tylko zaczynałam pisać tego posta wszystko wyleciało mi z głowy. 

Hmm... to co by tu jeszcze napisać. Czuję się trochę jak Jenna z "Awkward." nie wiem czy kojarzycie. Jest to serial o takiej dziewczynie, która zawsze wpada w tarapaty. Można powiedzieć, że ma takie same problemy jak większość z dziewczyn.

Trolololo.... Trelemorele.... ok już się skupiam...

Dobra raz się żyję nie mam innego pomysłu więc wybaczcie, ale napiszę coś o mnie. Jestem nienormalną, szurniętą wariatką. Tak te słowa chyba dobrze mnie opisują. Mam bzika na punkcie Assassin's Creed mogłabym w to grać całymi dniami, a nocami czytać książki. Ale niestety wszystkie książki i gry z serii Assassin's Creed przeczytałam i przeszłam. Teraz czekam na najnowszą część czyli Assassin's Creed 3 i zamienię Ezio Auditore Da Firenze na Connor'a Kenway'a. Oprócz grania uwielbiam muzykę. Muzyka nigdy mnie nie opuszcza zawsze jest przy mnie. Gram na gitarze trochę śpiewam, słucham przeważnie rock'a, ale nie pogardzę innymi gatunkami muzyki (ok... wszystkimi oprócz pop-u). Trzecią ulubioną rzeczą, a raczej językiem jest angielski mogłabym nawijać po angielsku cały dzień nawet myślę po angielsku. Czwartą i chyba ostatnią rzeczą (już was przestanę męczyć) są książki. Wolę czytać książki niż oglądać filmy mogę czytać 24h. A skoro już przy książkach jesteśmy to może wam powiem o moim ulubionym filmie (tak wiem książki miały być ostanie, wybaczycie mi?) jest nim "Pirates Of the Caribbean" i oczywiście dlatego, że gra tam Johnny Deep i gra znakomicie Jack'a Sparrow'a. 

Uff.. no to koniec, tym którzy wytrwali do końca dziękuję i pozdrawiam,
Liardarr.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz